Ważysz moje szczęście
w dłoni
Oglądasz rysy,
wady,
pęknięcia
Zastanawiasz się..
Warto Nie warto
Nie warto Warto
Patrzysz w moje mgliste,
dżdżyste oczy
Na popsute
kiepsko posklejane serce
Myślisz..
Warto Nie warto
Nie warto Warto
Podążasz wzrokiem
za rzuconą w górę
monetą
.. znów wypadła reszka
Za późno na cokolwiek,
OdpowiedzUsuńgdy stajemy w obliczu sytuacji,
w której inni decydują o naszym szczęściu.
Tylko popiół i kurz.
Rozumem nie da się kochać. Można rozwiązywać za jego pomocą równania różniczkowe, ale z uczuciami niewiele ma to wspólnego.
OdpowiedzUsuń