gładze opuszkiem palca wskazującego
wyświetlacz telefonu
beznadziejnie szukam gwiazd
na niebie osnutym brudną mgłą
wsłuchuję się w cichutkie mruczenie kota
krzyczę milczeniem
cisza.. wszędobylska, wścibska i nachalna cisza
na brzozie pod moim oknem
przysiadł anioł stróż
zmartwiony
trzeba znów Cie posklejac dziewczyno
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz